Beskid Żywiecki

Pieczeń wołowa duszona

Półtora kila lub więcej pieczeni środkowej zrazowej zbić dobrze tłuczkiem i osolić. Zagotować ocet winny, a to pół litra wody, 5 łyżek octu, jedną pokrajaną cebulę, pieprzu angielskiego kilka ziarnek, 2 bobkowe listki; pieczeń ułożyć w ciasnym naczyniu i sparzyć dobrze tym octem — poprzednio przygotowanym. Inne przepisy znajdziecie na stronie http://przepisybabci.com

Pieczeń powinna cała leżeć w bajcu (jeżeli jest więcej jak kilo, to potrzeba więcej bajcu). Tak przyrządzoną pieczeń postawić w zimnem miejscu na parę dni i codziennie przewracać. Wyjętą z bajcu pieczeń naszpikować słoniną pokrajaną w paski, poprzednio obsypać pieprzem i nasolić i niech tak leży przez 2 godziny. Rozpalić na rumiano łyżkę masła, ułożyć do rondla przyrządzoną poprzednio pieczeń (zawsze musi być cia­sno ułożona) i rumienić na obie strony; a gdy już pie­czeń dostanie piękny kolor i zrumieni się dostatecznie, podlać wodą, dać całą cebulę, parę grzybków suszo­nych i dusić przez 4 do 5 godzin, — skrapiając od czasu czasu wodą, aby się pieczeń nie przypaliła. Na stół wydać pięknie potranżerowaną pieczeń, oblać przetasowanym sosem i ubrać jarzynkami (które poprzednio ugotowaliśmy).